Frania pochłonął aparat, a Tosię małe autka…

Jesień to idealny czas na fotografowanie w plenerze. Delikatne słońce i piękne kolory. Postanowiliśmy to wykorzystać, mimo totalnego zagonienia (sezon ślubny w pełni). Tym razem do naszej ekipy dołączyła Paula, Łukasz i ich mały synek Franuś, który już od dawna jest kompanem Tosi. Lubią się, a my lubimy obserwować ich zabawę. Musieliśmy to uchwycić.

Jeszcze tylko stylizacja, ale o to jak zwykle zadbała Ewela 🙂 Stary pled, który dostaliśmy od babci Danusi. Do tego niezastąpione walizki i skrzynka na jabłka. Weki, wstążka i słoiki nabierają innego, wiekowego wyglądu. Kwiaty w butelkach. Do tego gadżety dla dzieci. Stary przedwojenny aparat Praktica i samochodziki. Strzał w dziesiątkę. Franka pochłonął aparat, a Tosię małe autka 🙂  Do tego plener. Piękna łąka z lasem brzozowym i tory. Efekt? Oceńcie sami…

Tosia i Franek-16Tosia i Franek-25Tosia i Franek-9Tosia i Franek-17Tosia i Franek-3 Tosia i Franek-28Tosia i Franek-4 Tosia i Franek-6 Tosia i Franek-7Tosia i Franek-8Tosia i Franek-10 Tosia i Franek-11Tosia i Franek-26 Tosia i Franek-12Tosia i Franek-13Tosia i Franek-14Tosia i Franek-23 Tosia i Franek-15Tosia i Franek-24 Tosia i Franek-20 Tosia i Franek-21 Tosia i Franek-22

Tosia i Franek-77Tosia i Franek-93Tosia i Franek-18

 

Leave a comment